Strona główna > Felietony, Eseje, Przemyślenia Lata 2017-2018

 

[60] 2017.02.17   Kłopoty POsła Przewodniczącego

Pan poseł Grzegorz Schetyna, Przewodniczący partii Platforma Obywatelska w polskim parlamencie, wykazał się albo wielką odwagą, albo jeszcze większą nieodpowiedzialnością, gdy zadeklarował „Totalną Opozycję” wobec prawomocnie wybranego Rządu RP.

Otworzył w ten sposób butelkę i wpuścił do polskiego życia parlamentarnego wyjątkowo niebezpiecznego Dżina. Pokazał, że frakcja parlamentarna może spełniać całkowicie inną rolę, niż wyobrażali to sobie twórcy demokracji parlamentarnej. Że legalna partia parlamentarna może także, jakoby legalnie, spełniać rolę destrukcyjną i prowadzić szeroko zakrojoną dywersję wobec swego własnego kraju. Dodatkowo, dał gorszący przykład i ośmielił innych do podobnie haniebnego postępowania.

Partia, której Pan Grzegorz Schetyna jest Przewodniczącym i której nadaje kierunek, nie skorzystała z okazji, by stać się opozycją konstruktywną. Taką, jak opozycje w krajach mających długotrwałą kulturę parlamentarną. Przewodniczący nie potrafił zmobilizować jej by wzniosła się do poziomu opozycji koncepcyjnej. Został (chyba?) zmuszony skazać ją na stosowanie tylko takich metod, na jakie pozwalają zasoby intelektualne tej partii. A te, jak widać po rezultatach, nie reprezentują wartości zbyt wzniosłych. Nic dziwnego, że partia ta tak łatwo dała się zredukować do roli opozycji jedynie negatywnej i destrukcyjnej, posługującej się tak prymitywnymi metodami, jak np.:

- lekceważące wypowiedzi polityków (minister Sikorski o urzędującym prezydencie Lechu Kaczyńskim: „Prezydent wolnej Polski może być niski, ale nie powinien być mały”). Narzuca się tu automatycznie riposta: „Minister wolnej Polski może nie być orłem, ale musi być człowiekiem kulturalnym”,

- nakręcanie kampanii nienawiści, której nieuchronnym skutkiem jest zbrodnia (morderstwo w biurze PIS w Łodzi),

- żałosny spektakl okupacji Sali Plenarnej Sejmu na przełomie 2016/2017 roku (próba sparaliżowania funkcjonowania Państwa Polskiego),

- absurdalna, wyzywająca w swej wymowie oferta posła Budki pomocy prawnej sprawcy wypadku drogowego z konwojem wiozącym premier Szydło,

- niesmaczne kpiny posłanki do Parlamentu Europejskiego Róży Thun z wypadku premier Szydło: „Wkrótce na drzewie zawiśnie kapliczka i zaczną się miesięcznice”,

- itd, itp.

W ten sposób „Totalna Opozycja” przybrała raczej postać „Totalnego Absurdu” z repertuaru Mrożka. Niczego rozsądnego nie można się już po niej spodziewać i nie należy już traktować jej jako poważnego elementu politycznego. W pamięci Polaków członkowie partii Pana Grzegorza Schetyny z tej kadencji Sejmu RP pozostaną już na zawsze, w najlepszym przypadku, tylko jako grupa niepoważnych klaunów, o której w przyszłości będzie się mówiło z niesmakiem i politowaniem, wymieniając ją jako przykład absurdu i nonsensu.

Czym jest jednakże w istocie ugrupowanie, które tworzą ludzie siejący zamęt, dywersję i zachęcający innych do nieposłuszeństwa wobec legalnego rządu? Jest groźnym ciałem obcym, elementem destrukcyjnym i zaburzającym spokój wewnętrzny, równowagę i rozwój kraju. Jako takie powinno zostać natychmiast zdelegalizowane, jako czynnik antynarodowy, szkodliwy dla polskiej racji stanu, realizujący obce, wrogie Polsce cele. Podobnie, jak partia komunistyczna. Niektórzy zaś jego członkowie powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej z paragrafów Kodeksu Karnego mówiących o przestępstwach przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej.

 

Masz uwagi ? – Napisz

Powrót