Strona główna > Felietony, Eseje, Przemyślenia Lata 2012-2016

 

[55] 2016.12.25    Opozycja Totalna

Każdy ma prawo do błędu, lecz jeżeli się z niego wycofa i przeprosi, należy mu go wybaczyć. Natomiast systemowe błędy, permanentne i trwałe, są już niewybaczalne.

Dlatego właśnie, w wyborach parlamentarnych 2015 roku, rządząca dotąd w Polsce koalicja PO-PSL utraciła większość i musiała przejść do opozycji. Po dwóch kadencjach i ośmiu latach rządów, polskie społeczeństwo odmówiło wybaczenia błędów i dalszej zgody na kontynuację tego rodzaju filozofii sprawowania władzy, jaką realizowała koalicja PO-PSL. Stanowiło to dla koalicji przeraźliwy szok, z którym w żaden sposób nie była ona w stanie się pogodzić. Nie mając podstaw do zarzucenia fałszerstwa wyborczego, a pragnąc jak najszybciej odzyskać utraconą władzę, opozycja postanowiła doprowadzić do przyspieszonych wyborów do Parlamentu. W tym celu należało zniechęcić społeczeństwo do nowej większości PiS, która zwyciężyła w wyborach deklarując wolę naprawy krzywd społecznych, zwrot zagrabionego mienia, walkę z korupcją wśród urzędników i przeprowadzenie oczekiwanej od dawna dezubekizacji kierowniczych stanowisk w administracji Państwa. W celu uniemożliwienia nowej większości parlamentarnej przeprowadzenia zapowiadanych reform, została przez opozycję wymyślona i wdrożona w życie strategia t.zw. „Opozycji Totalnej”.

Mija już rok od rozpoczęcia działania strategii „Opozycji Totalnej”, można więc pokusić się o bardziej ścisłe opisanie jej reguł. Metody, którymi się ona kieruje zaczynają już być coraz bardziej oczywiste i widoczne. Mianowicie:

- jak sama nazwa wskazuje, „Opozycja Totalna” nie jest normalną, pozytywną i twórczą opozycją parlamentarną, lecz jest „Totalną Negacją” i „Totalną Obstrukcją”. Nie jest ważne, co parlament postanowi, a rząd wykona. Każde działanie, bez wyjątku, będzie oprotestowane, torpedowane i każde będzie sabotowane. Każde będzie przedmiotem wywoływanych przez „Opozycję Totalną” manifestacji t.zw. „oburzonych zwykłych obywateli” twierdzących, że w Polsce łamana jest demokracja.

- interesem i celem „Opozycji Totalnej” nie jest doprowadzenie do korekty oprotestowanych decyzji rządu, do wygaszenia konfliktu i osiągnięcia konsensusu. Jej celem jest utrzymanie stanu permanentnego konfliktu. Jeżeli większości uda się doprowadzić do wygaszenia jakiegoś sporu, natychmiast należy zainicjować nowy. Celem „Opozycji Totalnej” jest trwały, bezustanny konflikt i stan zapalny w Polsce. 

- żaden gest koncyliacyjny parlamentarnej większości wobec „Opozycji Totalnej” nie będzie przez nią zaakceptowany, gdyż byłby sprzeczny z jej celem, jakim jest konflikt permanentny.

- jest oczywiste, że także i całkowite ustępstwo większości parlamentarnej nie byłoby na rękę „Opozycji Totalnej”, bo nie to jest jej celem. Jej celem, o którym mówi otwarcie, jest usunięcie rządu większości od władzy i doprowadzenie  do przedterminowych wyborów. Aby osiągnąć ten cel, „Opozycja Totalna” musi utrzymywać  w społeczeństwie stan permanentnego wrzenia i zagrożenia chaosem. Chodzi o to, by zmęczone tym stanem społeczeństwo zniechęciło się do rządów nowej większości i by wmanewrować je w rewoltę samobójczego żądania przedterminowych wyborów. Żadna ugoda, żadne porozumienie czy konsensus nie wchodzą w rachubę, gdyż nie prowadzą do celu, założonego przez „Opozycję Totalną”.

- w tej sytuacji nie należy się dziwić, że mając na celu wizję powrotu do władzy i do dochodów jakie wówczas były jej udziałem, „Opozycja Totalna” będzie zdolna do dalszych histerycznych szopek w postaci okupacji plenarnej sali obrad Sejmu i wszelkich innych, pseudo „heroicznych” poświęceń własnego czasu prywatnego oraz dalszych ofiar i wyrzeczeń. Nie powinno zatem nikogo zaskoczyć, jeżeli będzie ona gotowa nie jedno święto i nie jeden weekend spędzić w przyszłości w odpowiednio dobranych pomieszczeniach Sejmu, byle doprowadzić do paraliżu prac Parlamentu. Jeżeli „Opozycji Totalnej” uda się doprowadzić polski Parlament do trwałego paraliżu, to naturalnym stanie się postulat o jego samorozwiązaniu, czyli realizacja celu, które „Opozycja Totalna” sobie wytyczyła.

Wydaje się, że nie należy oczekiwać, aby w tej kadencji Sejmu ustała działalność obstrukcyjna „Opozycji Totalnej”, mająca na celu paraliż polskiego Parlamentu. Tym bardziej, że kultura polityczna, a także i osobista niektórych posłów tej opozycji jest prawie zerowa. Natomiast jad i nienawiść jaką szerzą, jest tak wielka, jak wpływy i dochody, które utracili. Otwartym pozostaje jedynie pytanie, jakie siły za tym stoją i to finansują?

Dlatego, jeżeli chcemy aby gospodarka naszej Ojczyzny rozwijała się dalej harmonijnie, tak jak to dzieje się już od roku, aby społeczeństwo nasze żyło godnie i stawało się coraz bardziej zasobne, aby korupcja była nadal tępiona, aby Polska dalej pozostawała krajem bezpiecznym a Polacy nie musieli szukać pracy zagranicą, nie możemy poddać się dywersyjnym manipulacjom „Opozycji Totalnej”.

Musimy im sprzeciwić się powszechnie, stanowczo i na każdym kroku. Musimy tępić je z całą mocą, gdziekolwiek się one przejawią. Musimy wykazać w tym hart i wytrwałość. Nie możemy dać się zmęczyć i zniechęcić.  Stawka gry z „Opozycją Totalną” jest wysoka  – chodzi o spokój w naszym kraju, o naszą podmiotowość i naszą pozycję w Europie. W pewnym sensie także i o naszą wolność. A wolność nikomu nie jest dana raz na zawsze. Wolności musimy bronić bez przerwy i stale o nią czynnie zabiegać.

 

P.S.

Przedstawione wyżej działania dywersyjne „Opozycji Totalnej” nie są żadną nowością. Opisane zostały już przez chińskiego stratega Sun- Zi (ur. 544 p.n.e., zm. 496 p.n.e.) w jego księdze p.t. Sztuka Wojenna.

 

Masz uwagi ? – Napisz

 

Powrót