Strona główna > Felietony, Eseje, Przemyślenia > Lata 2010-2011

 

[27] 2011.02.07           O służbach

Urzędnicy Ministerstwa Zdrowia, którzy dla pracowników swej instytucji wymyślili termin „Służba Zdrowia”, byli doskonałymi filologami. Trafili w dziesiątkę, w samo sedno problemu. Od czego jednak zależy jakość służby? Od niepamiętnych czasów wydajność pracy wszelakiej służby była wprost proporcjonalna do wysokości zapłaty za ich usługi. Słabo opłacane wojska zaciężne bardzo łatwo podawały tyły i przechodziły na służbę u wroga, zwłaszcza gdy ten płacił lepiej. Przeciwnie, dobrze opłacani byli bardziej waleczni, wierni swemu panu i wykazywali większy zapał. To prawda stara jak świat.

Dlatego tak niepomiernym zdziwieniem napawają mnie dochodzące ze wszystkich stron lamenty na temat niskiej jakości usług polskiej Służby Zdrowia – wojska opłacanego przez społeczeństwo do walki z wszelakimi chorobami, będącymi naszym odwiecznym wrogiem śmiertelnym. Jak może komuś przyjść do głowy, aby od słabo opłacanych, dysponujących archaiczną bronią hufców Służby Zdrowia wymagać zapału, poświecenia i waleczności? To oczywisty absurd. Aby armia była skuteczna, musi nie tylko mieć odpowiedzialnych dowódców, wymagających wiele od siebie i tyle samo od podwładnych, ale być także wyposażona w nowoczesny sprzęt bojowy, mieć dobre morale, logistykę i nie być podatna na dezercję. Musi być również doskonale wyszkolona merytorycznie (saper myli się tylko raz) oraz mieć głęboko wpojoną wysoką etykę zawodową. Morale żołnierzy podnosi znakomicie świadomość osobistej odpowiedzialności za błędy – stąd wielce użyteczna w wojsku instytucja sądów doraźnych.

Słowo „Służba” używane jest także i w innych kontekstach. Bywa, dla przykładu, „Służba Ojczyźnie” lub „Służba Bogu”. Te rodzaje służby zawierają jednak w podtekście obowiązkowe elementy bezinteresownego wolontariatu, powołania do czegoś oraz całkowitego poświęcenia się jakiejś idei wyższej. W skrajnych przypadkach aż do utraty własnego życia włącznie.

 

Społeczeństwo polskie nie domaga się od swej Służby Zdrowia aż tak daleko idących poświęceń. Potrzebuje jedynie profesjonalizmu – sprawnego, skutecznego, rzetelnego leczenia nowoczesnymi metodami i natychmiastowego reagowania na potrzeby. Od rządzących wymaga natomiast, aby taką właśnie Służbę Zdrowia mu zapewnili – nie tylko sobie samym, ale i jemu także.

Nie można powiedzieć, iż są to wymagania zbyt wygórowane.

Masz uwagi – Napisz

Powrót